MYSIA
Mysia mama w mysiej norze
Dziś porzadki robić może
Bo ten kot, co robił miau!!
To przy piecu sobie spał.
Mizerota żle wygląda
Jego pani go dogląda
On dziś leży bardzo chory,
Nieciekawy mysiej nory!
Pani podaje mu leki,
Te co przyniosła z apteki
A weterynarz kiwa głową,
Nie wygląda ten kot zdrowo
To się myszy ucieszyły
I porządki wnet zrobiły
Taki spokój- to są święta
Mysia mama nie pamięta
Spiżarnię dzieciom pokazać musi
Bo tam na półce serek aż kusi
Potem jeszcze ciastka w kredensie
Każda myszka aż się trzęsie
Wszędzie jest tyle pyszności
Że myszki zaprosiły gości
Wszystkie wspólnie ustaliły
Że tego kota nie lubiły!
I niech choruje i niech leży!
Niech weterynarz gorączkę mu mierzy!
I niech zdechnie mizerota!
My nie chcemy tutaj kota!
Gdy te harce usłyszała pani
Cała mysia uciecha na nic!
Koniec ciasteczek!!Koniec serka!
Koniec harcowania i zabawy w berka!
Koniec zapraszania mysich gości!
Koniec imprezy i pyszności!
Teraz pułapki pani poustawiała
Aż mysia mama za głowe sie złapała
Wszystkie do norek pouciekały
co będzie dalej?- Tam czekały
Jedna na zwiady myszka wyszła
Ze smutną nowiną zaraz przyszła
Nie uwierzycie!kot jest zdrowy!
By łapać myszy znów gotowy!
Wszystkie myszki w wielkim szoku
Jedna płacze już na boku
Mysia mama wtedy żekła:
Wyprowadzamy się z tego piekła!
Jak ustaliły, tak zrobiły
Wszystkie się spakowłly i wyprowadziły
B.M.BERBL
If you want to rate works, you have to
sign in.
Don't have an account yet?
Register now.